za każdym razem kiedy widzę światło
coś pojawia się i je gasi
nie wiem jak być bez lampy
jak bez blasku i słońc

tyle potworów wokół
przydałaby się siła oczu
pełna ogniw i kabli
ułożonych jak autostrady
zakopanych w lęku
logicznie albo nie
wystarczy by suma
nie wynikła ze smutku
smutek gasi światło